DIALOG ROZSĄDKU Z INTUICJĄ

Dwa przeciwieństwa, dwie skrajności. Czarno-biała szachownica jest dla mnie symbolem tego, co dobrze znane i poukładane, rozsądne, zgodne z ustalonym porządkiem i utartym sposobem myślenia. Kolor obrazuje pragnienia, marzenia, spontaniczność, to co niekoniecznie racjonalne, ale dające poczucie spełnienia.

Pierwsze starcie tych dwóch jakości wyglądało jak bitwa albo jak narodziny… Kiedy „kolorowe” wykluło się z podziemia, próbowałam na różne sposoby wyzwolić je z szachownicy. Idealną techniką był kolaż. Obserwowałam siebie: jak to odbieram? Czym to dla mnie jest?

Odkryciem było, by nie walczyć z szachownicą, tylko starannie pielęgnować „kolorowe”.

Szachownica jest jak nierozpoznanie siebie. Kiedy wyjdzie się ze schematu zasad, przetrawi ograniczenia, pozwoli rzeczom dziać się, a przeciwieństwom współistnieć, powstaje nowa jakość, która zaczyna żyć swoim własnym życiem, rozsadza stare schematy, wzrasta i kwitnie….  Jak roślina, która wyrasta ze szczeliny pomiędzy płytkami.

Patrzyłam jak „kolorowe” rośnie i czułam lęk, czym ono jest? Uświadomiłam sobie, że ta czarno-biała część, to też ja. Kiedy patrzyłam, jak szachownica się rozpada, czułam ból.

To nieustający dialog, abstrakcyjny graficzny zapis i jego ciągłe odczytywanie, interpretowanie, szukanie znaczeń.